|
|
Blog > Komentarze do wpisu
proszę państwa, muszę przyznać, że jestem nieco zagubiona w przestrzeni (na szczęście odnajduję się w czasie) i z całą pewnością pokonuję właśnie życiowy rekord w kategorii przebytej ilość kilometrów w ciągu paru dni. na zanzibarze jest prąd (choć bywa zmienny) - o czym uprzejmie donoszę, więc pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam po wejściu do domu i zrzuceniu plecaka z ramion było włączenie muzyki z naszego stołowego sound systemu, której brzmienia nie zakłócał rozkaszlany generator. ponadto, w ramach pory deszczowej, na zanzibarze padają deszcze. padają o wiele więcej niż w ubiegłym roku i wiecznie zielone drzewa są jeszcze zieleńsze, liście w ich koronach podwoiły objętość, młode bananowce wyrosły jak - nieprzymierzając - grzyby po deszczu, a przydrożne krzaki są wyższe od mojego syna. drogi są muliste i błoto zostawia kropki i bryzgi na łydkach. chmury chronią nas przed palącym słońcem, powietrze jest lepkie, ale dochodzące znad oceanu bryzy potrafią przyjemnie tę lepkość rozbić. jest ciepło, jakże by inaczej, i znowu trudno mi jest sobie wyobrazić temperatury w polsce. pakuję plecak na jutrzejszy wylot i staram się wepchnąć weń bluzki z długimi rękawami (zamiast cienkich podkoszulków na ramiączkach), tuniki i spódnice na dżinsy (zamiast aladynów) i dwie bluzy z kapturem pod polar (zamiast cienkich sukienek). jestem nieziemsko szczęśliwa - po wspaniałej jodze w indiach, przelatuję do polski, wprost w objęcia wytęsknionych, ukochanych ludzi. poniedziałek, 29 marca 2010, listyzpodrozy
TrackBack
Komentarze
2010/03/29 13:28:19
Jakby co, to wiesz, moja szafa stoi otworem.
Czekamy!!! Wytęskniona i kochająca z otwartymi ramionami! 2010/03/29 14:21:42
Łe no, aż tak zimno już w Polsce nie jest - nie do wiary, jak tu było jeszcze z miesiąc temu...! Ale długie rękawy się przydadzą, to fakt.
Uściski j
Gość: Monika Szmyt, ene104.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/29 20:16:43
Oj, czekamy na Ciebie i czytamy Twoje zwierzenia, gdy nie ma Cię wśród nas. A tu wiosna, już tulipany wyszły spod ziemi i zielona mglistość na krzakach i wieeeeelkie pąki na kasztanowcach. Ale długi rękaw jak najbardziej wskazany :)
Gość: gosiaherc, ip68-101-254-151.sd.sd.cox.net
2010/03/30 03:29:14
zazdroszcze Swiat w Polsce, chcialabym, zeby Filip doswiadczyl kiedys radosci lanego Poniedzialku, my wybieramy sie dopiero latem.
Gość: mamix, chello089078243065.chello.pl
2010/04/02 17:24:04
Ewo, życzę Ci radosnych i pogodnych Świąt w gronie rodziny i przyjaciół.
Pozdrawiam, Jola |
Do zobaczenia w domu!