|
|
Blog > Komentarze do wpisu
dawkawedług planu leciałabym właśnie do dar es salaam, po nocy spędzonej na lotnisku w doha. chmura wulkanicznych popiołów zatrzymała nas o cały tydzień dłużej w polsce... co za czas, co za kwiecień, co za wiosna - katastrofa w smoleńsku i wybuch islandzkiego wulkanu w ciągu jednego tygodnia to zbyt duża dawka. ale - zadaję sobie pytanie - dawka czego? opatrzności? jej braku? zbiegów okoliczności? tajemnic? pokory? ostrzeżenia? trwogi? niedziela, 18 kwietnia 2010, listyzpodrozy
TrackBack
|
przyjąć, zaakceptować, nie walczyć...
Szkoda, ze nie udało nam sie spotkać podczas Twojego pobytu w Poznaniu, ale może w Afryce:)
kto to wie...