|
|
Blog > Komentarze do wpisu
świeża gazeta sprzed dwóch miesięcy
wtorek, 01 czerwca 2010, listyzpodrozy
TrackBack
Komentarze
2010/06/02 10:38:38
Madrrru!
Od teściów bym nie przyjęła. Nawet czegoś tak wspaniałego jak wyjazd na Zanzibar. A i tak przyjedziemy. To jak tak szukasz, to może mnie też znajdź? Taką mam gębę z Witkaca. Nastrój podobny do Twojego. Poznasz łatwo. Ściskam mocno - j 2010/06/02 16:59:58
kasio.eire,
wczoraj skonczylam domoslawskiego - ciagle mysle i trawie, ksiazka na pewno potrzebna - i ciekawa, wnikliwa...ale - ale co? nie wiem jeszcze. moe non-fiction to nie wszystko? daft, nie ma to, jak muzyka:) joan! CZEKAMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2010/06/02 22:12:51
muzyka pomaga, choc oczywiscie do konca nie zalatwia sprawy. ale mimo wszystko pomaga
Gość: mo, public-gprs40840.centertel.pl
2010/06/03 15:46:42
Cze Ew! Książka cenna, wiele się z niej dowiedziałam, a myślałam, że wiem już niemało :) Rzetelna reporterska robota. Czytałam ją w towarzystwie emocji, które udzielały się chyba wszystkim czytelnikom tuż po publikacji. Teraz, patrząc z dystansu, doceniam świetnie oddany klimat epoki, sposób przedstawienia RK (chyba jednak obiektywny, z którego wynika, że RK był jakiś taki osobny, absolutnie niekoteryjny), ogromny materiał rzeczowy, także o miejscach, w których RK był. Wyszła z tego trochę taka kontynuacja książek reportera. Są też miejsca irytujące, wszelkie nadinterpretacje i te feralne dwa rozdziały "prywatne". Daj znać, jak przetrawisz, co sądzisz... Całuję!
|
A jak masz taki dzień poowulacyjny, nie walcz ze sobą, rozwlecz się, jutro będzie lepiej.